SHERLOCKED

Zebrałam się w końcu, żeby nadrobić absencję na moim blogu. W ostatnich dniach nie mogłam się ogarnąć, winę zrzucam na rozpoczęcie praktyk i fascynację serialem, który zaczęłam oglądać. Kilka razy dziennie sprawdzam aktualności na tumblrze, a spore grono osób, które obserwuję, regularnie dodaje materiały związane z Sherlockiem. Po naprawdę długim czasie postanowiłam sprawdzić, co wzbudza taką ekscytację i tak jak przewidywałam - przepadłam na amen. Serio.


W momencie, w którym Sherlock pojawił się na ekranie, trafiła mnie strzała Amora. Śmiem twierdzić, że jest to idealny przykład ciekawie brzydkiego mężczyzny. Wcześniej widziałam z nim dwa filmy, ale nie zwróciłam na niego uwagi, bo akurat byłam zafascynowana innymi aktorami i w końcu nadszedł dzień odpalenia Sherlocka. Poczułam się tak jakby spadł na mnie grom z jasnego nieba. Cumberbatch w poprzednim wcieleniu był kotem, jestem tego pewna. Ma kocią postawę, koci sposób poruszania się, a ten głos! Wydaje mi się, że zyskuje na atrakcyjności w sporej mierze właśnie dzięki barwie głosu. W każdym razie - widząc wcześniej jego zdjęcia, wydawał mi się brzydki, wręcz odrażający, wystarczy jednak poświęcić mu kilka sekund, gdy pojawia się na ekranie - nie ma odwrotu, wpadasz po uszy. Ciężko właściwie jest określić, na czym polega jego urok - wykrój ust, wystające kości policzkowe, oczy? Jest to na tyle nieuchwytne, że bez wahania można stwierdzić, że ten facet ma to "coś" w sobie, co sprawia, że wzdycha do niego tyle kobiet. ;)



Koniec skupiania się na seksapilu Cumberbatcha, pomówmy o serialu! Głównymi bohaterami są Sherlock Holmes i John Watson, a akcja osadzona jest we współczesnym Londynie. Nie można powiedzieć, że fabuła jest ekranizacją powieści Doyle'a; jest luźną adaptacją, dostosowaną do realiów dwudziestego pierwszego wieku. Między Cumberbatchem i Freemanem aż iskrzy - stworzyli mieszankę wybuchową, po prostu nie da się ich nie lubić. Sherlock - geniusz socjopata i Watson, zwyczajny lekarz z anielską cierpliwością (mało kto znosi wybryki Sherlocka).
O reszcie nie ma co się rozpisywać - każdy wie, kim jest Sherlock Holmes. Dodam jeszcze, że fabuła jest niezwykle wciągająca i ciężko się oderwać od serialu. Obserwowanie, jak Holmes i Watson rozwiązują zagadki, jedna po drugiej, jest wręcz rozkoszą, a przy okazji łatwo o tzw. MINDFUCK. Serio, czasami japa mi opada ze zdumienia. Geniusz po prostu.
Do tej pory wyszły trzy sezony, w każdym trzy odcinki trwające ponad godzinę, a z tego co wiem, powstać ma również czwarty i mam nadzieję, że jeszcze więcej!
No i czarne charaktery - MORIARTY! Z jednej strony życzyłam mu wszystkiego, co najgorsze, a z drugiej strony z niecierpliwością czekałam, aż pojawi się na ekranie.

W pisaniu recenzji jestem kiepska, niemniej jednak gdyby ktoś szukał serialu do obejrzenia, z czystym sumieniem mogę polecić Sherlocka. :)






Komentarze

  1. I powiem Ci,że nawet ma rysy kocie , naprawdę :-) Bardzo ciekawa uroda wrrr :-) Czy ten serial można obejrzeć normalnie gdzieś czy w necie ? Jak już Ty polecasz to muszę obejrzeć , bardzo ciekawie napisany post kochana a na blogu tez mam lekkie zamulenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sherlock jest na mojej liście 'musisz zobaczyć' ;) a Cumberbatch nie grał przypadkiem w 'Hobbit:Pustkowie Smauga'? Czy mi się coś ubzdurało?:P
    ja póki co żyję powrotem 'Hannibala' i 'Wikingów' hahahaha'D

    OdpowiedzUsuń
  3. zresztą Cumberbatch świetnie zagrał także Juliana Assange'a w 'Piątej władzy'. Choć film w ogóle nie przypadł mi do gustu to jego gra zapadła mi w pamięć;)
    Jeśli kochana ma widzę komunikat pochodzący od Ciebie o treści : KONIECZNIE OBEJRZYJ! to ja już nawet nie widzę innej opcji jak oglądanie:DDD
    ojjjj, 'Wikingów' to ja polecam najbardziej na świecie - główna postać, Ragnar Lothbrok, sprawia, że nie mogę przestać gapić się w ekran! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. na szczęście 2 sezon 'Wikingów' dopiero niedawno miał premierę, więc odcineczki będę oglądać na bieżąco. Użyłam sformułowania 'na szczęście', ponieważ w tym semestrze miałam dokonać wyboru promotora. Po tym jak już dokonałam wyboru i zostałam wpisana na listę szczęśliwców, pan prof. uświadomił mnie,że mam miesiąc na zastanowienie się nad tematem. Sęk w tym,że już niedługo ten miesiąc mija, a ja zupełnie nie mogę się zdecydować o czym chcę pisać ( a najchętniej nie pisałabym o niczym, tylko oglądała seriale hahaha).
    Wogóle w środę byłam u endokrynologa, babka całkiem spoko, przepisała mi letrox i teraz pozostaje mi brać to i wziąć się za siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. zgubisz, zobaczysz!:*
    ja ostatnio też przybrałam - ale to od mojego obżarstwa, a feeee! trza się za siebie wziąć, bo lato tuż tuż, a jak się nie zmieszczę w ulubione ciuchy to bd liperson!
    a jak bieganie?:)
    będziesz się teraz jodowała!:P
    wiesz na początku to mnie trochę ta doktor olalła jak zaczęłam jej tam o tyciu gadać, bo stwierdziła,że i tak szczupła jestem. tyle,że mi bardziej chodziło o to,że zwykle już dawno bym oponki zgubiła, a teraz ni chuja. no ale stwierdziła w końcu,że najlepiej gdybym zastosowała dietę bezglutenową. a ja ciężko to widzę;)
    Matko Boska, chyba Cię zagłodzić chce ta Twoja Pani dr:D
    no musimy się brać, musimy! Twój licencjat i moja magisterka nie napiszą się same (chociaż kto wie:P)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  6. eee tam, ja i tak wiem,że damy radę!:) kto inny, jak nie my;D
    powiem Ci,że mi nawet w tej niedoczynności nie przeszkadza tak bardzo,że nie mogę boczków zgubić tylko te cholerne łamiące się włosy;\

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie nie wypadł ani jeden od kilku miechów, ale pieprzone są coraz krótsze;/ mi kazała jak najwięcej oleju lnianego zażywać, więc kupiłam a jak ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. wiesz co, na mokre włosy w wakacje nakładałam jakoś i potem zmywałam i powiem Ci,że sprawdzał się, muszę sprawdzić czy teraz też coś da. Pani doktor kazała mi go spożywać doustnie - przez te kilka dni po prostu żarcie z nim przygotowywałam. Najlepiej wchłania się z białkiem, więc dodawałam go do twarożku, ale pewnie niedługo odechce mi się te rytuały odstawiać i będzie łyżka oleju do ryja i koniec ahahaha;)
    Poza tym wracam do biegania - waga w domciu nie była dla mnie zbyt łaskawa :P

    OdpowiedzUsuń
  9. obejrzałam 1 sezon Sherlocka - aaaaaa miazga! Chwała Ci i dzięki za podrzucanie perełek!:*
    Mój powrót do biegania to na razie jednak nie jest zbyt spektakularny haha;D za to boczki, które zahodowałam już są!:D
    a Ty już kochana biegałaś? i jak kostka?

    OdpowiedzUsuń
  10. ooo nieee, to zdrowiej mi:* masz darmową kurację przeczyszczającą!
    a weź, 7 i sapałam jak nie wiem co! aż wstyd;D ale daje sobie czas do lipca na zrzucenia sadlicha i powrót do formy!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty