nim blade słonko wzeszło, na zmarzłym gościńcu trzydzieści trupów leżało

Ogłaszam grudzień miesiącem pokonywania fobii! Ja pokonałam dwie swoje- lęk przed publicznymi występami (zagraliśmy przedstawienie dla dzieci z hospicjum) i wizyty u dentysty! Z tego ostatniego zwłaszcza jestem dumna, bo gdy ostatni raz odwiedziłam gabinet stomatologiczny (nie pochwalę się, kiedy to dokładnie było), popłakałam się z bólu na fotelu, w dodatku ktoś podpieprzył mi rower spod przychodni!

Wreszcie postanowiłam podjąć walkę ze swoimi demonami i ha, udało się! Co prawda dalej uważam, że jest to okropne doświadczenie, okropne tak bardzo, że gdybym miała do wyboru dwie opcje- wizytę u stomatologa albo zmierzenie się ze strzygą, a do obrony mając drewnianą łyżkę, niechybnie wybrałabym to drugie. Serio. W trakcie dzisiejszej wizyty lada moment, a  spieprzałabym w podskokach z fotela, jednakże czeka mnie jeszcze jedna pielgrzymka do przychodni, zatem ograniczam się do kopania w to narzędzie tortur, wytrzeszczania oczu i zaciskania pięści. Ewentualnie jęków z bólu.

my piękne, bez makijażów



I kolejny raz poruszę temat wiedźmina (moim stałym czytelnikom pewnie zbiera się już na wymioty za każdym razem, gdy wchodząc na mojego bloga widzą słowo wiedźmin, wybaczcie mi) - otóż znowu kompletnie oczadziałam na punkcie całej sagi i wykonując zwykłe czynności, cały czas chodzi mi gdzieś po głowie; ostatnio lubuję się też we wpisywaniu w tumblrowej wyszukiwarce słowa Geralt, Ciri albo Yennefer i podziwianiu fanartów. Materiałów dotyczących gier staram się unikać, bo wiecie, żal, że mój komputer jest tak mizerny, że nawet nie uniesie jarzma części pierwszej.






to jest tak słodkie, że musiałam!

a to jest Geralt prawie idealny ;)


Jeśli ktoś jest zainteresowany grafikami zainspirowanymi twórczością Sapkowskiego, polecam odwiedzić jego oficjalną stronę, która co prawda aktualizowana była ze sto lat temu (dziwne, nie ma wzmianki o najnowszej książce), ale znajduje się tam galeria, gdzie zostały zamieszczone prace fanów, trafiają się naprawdę znakomite smaczki. ;)

Śmiem twierdzić, że saga o wiedźminie to arcydzieło- kwintesencja słowiańskości! W fabułę znajdują się też wplecione luźne interpretacje AS-a znanych wszystkim baśni, przeważnie w sposób dość groteskowy; elementy pochodzące z mitologii, rzecz jasna słowiańskiej, nordyckiej, wątki nawiązujące do legend arturiańskich... Taka mała dygresja - Sapkowski napisał też Świat króla Artura. Maladie. Pierwsza część to esej poświęcony legendom arturiańskim, a druga - mikropowieść Maladie opowiada o Morholcie i Branwen, postaciach znanych z Tristana i Izoldy. A wracając do sagi - dodam jeszcze, że nie sposób nie zauważyć, że Andrzej jest feministą i że lubi koty. I zaiste, uwielbiam sposób, w jaki wyszydza ksenofobię i stereotypy. W każdym razie jeśli ktoś miałby pytania dotyczące jego twórczości, śmiało można mnie pytać, bo przeczytałam i mam prawie wszystko (oprócz Żmii, ale to wynika z mojej niechęci do literatury sf, mam jednak w planach któregoś dnia ją przeczytać).

Tymczasem wracam do lektury Wieży Jaskółki, po co spać, skoro można czytać?

Komentarze

  1. Ja jestem typem człowieka 'znieczulonego' chyba, bo ból jakoś nie robi na mnie żadnego wrażenia . Wizyta u dentysty czy 3razy złamany obojczyk nie wycisnęły ze mnie nawet jednej łezki. A uważam,że to niedobrze. Zawsze bardziej odczuwam ból psychiczny - strach, złe samopoczucie itp. , a to wydaje mi się jeszcze gorsze.

    A guzik prawda- wcale mnie to 'wiedźminowanie' nie denerwuje, wręcz przeciwnie chcę poznać twórczość Pana S. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to jestem jakaś opóźniona bo właśnie po mału zabieram się za lekturę Sapkowskiego, tyle co się nasłuchałam, że taka świetna i trzeba przeczytać, no więc już w niedalekiej przyszłości, jak juz dostanę w swoje ręce, to z przyjemnością przeczytam.
    Czemu nie poprosisz o znieczulenie? przeciez w ogóle nic wtedy nie czuć...

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej hej :-D Dentysty jakoś się nie boję , ale lęk przed wystąpieniami mam ogromny :-) Momentalnie czuje ,że serducho przyspiesza maksymalnie :-) Straszne uczucie .
    Także gratuluję :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio pokonałam lęk przed ciemnościami i podróżowaniem windą w samotności ; )

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz