young legends die all the time

Chyba należę do grona osób, które są w zdecydowanej mniejszości, jeżeli chodzi o miłość do jesieni. Tylu moich znajomych narzeka, że zimno, że deszczowo, że depresje i inne takie. Jakie deszcze? Tej jesieni deszcz spadł kilka razy, przez resztę dni jest słonecznie i dość ciepło. A depresje? To akurat jest niezależne od pory roku, bardziej od psychicznej kondycji. Depresję, chandrę można złapać równie dobrze latem.
Dzisiaj poszłam sama biegać (zakup wyjściowego dresu w lumpeksie zobowiązuje) i nie mogłam przestać napawać się tymi wszystkim barwami i zapachem liści leżących na ziemi. Generalnie miałam do czynienia z istną orgią barw dla oczu. A nocne spacery? Zapach wiatru, mroczna atmosfera, liście spadające z drzew i wplątujące się we włosy? Sama rozkosz!


Dynie z ogrodu są już pozbierane i spokojnie czekają, aż dobiorę się do nich przed Halloween, w tym roku mam zamiar wyciąć ich naprawdę sporo, a później wleźć do łóżka i odhaczyć wszystkie pozycje z mojej halloweenowej listy filmowej. ;)



Życzyłabym sobie z całego serca, żeby nadeszły już decyzje w sprawie stypendiów, bowiem doskwiera mi brak gotówki; muszę sobie kupić buty na zimę, creepersy (tym razem stawiam na Demonię, tak myślę) i inne potrzebne rzeczy, no i muszę w końcu pojechać do Wrocławia! Stęskniłam się strasznie, ostatni raz byłam tam w czerwcu. Co do butów na zimę- nie mam zielonego pojęcia, jakie kupić, kuszą mnie martensy, natomiast ich cena już niekoniecznie.

Moje zmagania z bronzerami i różami wychodzą mi już chyba coraz lepiej; trochę przeraża mnie ilość kosmetyków, których używam- nie mam tutaj na myśli jedynie tych zaliczanych do grupy szpachla na twarz, ale całą resztę- kremy, balsamy, mydła, żele do mycia twarzy, olejki do włosów... Z wiekiem przybywa ich coraz więcej, niedługo zacznę używać kremów przeciwzmarszczkowych!
Czuję się niejako zobowiązana do używania różów i innych takich- nie mam szczególnych problemów z pokazaniem swojego oblicza bez makijażu, ale skoro można pomóc naturze, to czemu z tego nie skorzystać? Na szczęście nie należę do grupy kobiet, które po zmyciu makijażu wyglądają całkowicie inaczej. Miałam raz okazję zobaczyć pewną dziewczynę przed i po- w tym przypadku nie wyolbrzymiam, ale naprawdę różnica w jej wyglądzie była tak diametralna, że przez chwilę zastanawiałam się czy stoi przede mną ta sama osoba.

A teraz chyba odpalę sobie kolejny film, dobranoc.




Komentarze

  1. Pięknie wyglądasz z tymi policzkami! Rok temu kupiłam sobie bronzer i mam go do dziś, więc inwestycja całkiem całkiem, nad różem się zastawiam, trochę boję się, że będzie tego wszystkiego za dużo jednak. Aaa i kompletnie nie znam się jak dobrać kolor i firmę bla bla. Haha śmieszne jest, że przez całe moje zycie miałam może 3 razy cień na powiekach, w sumie to nawet nie posiadam żadnego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :D eee tam, nie ma co się przejmować, dopóki nie przegniesz z intensywnością, całość będzie wyglądać okej. ;) haha, mam ten sam problem, kompletnie się na tym nie znam, między innymi dlatego też nie używam podkładu, tylko BB, bo nie mam pojęcia, jaki odcień dobrać, to samo dotyczy pudru- używam jedynie transparentnego :D może przejdź się do drogerii, w której coś Ci doradzą? D:
      cienie kupiłam sobie w tym roku, ale bardzo rzadko ich używam, wolę jednak zostać przy eyelinerze i mascarze ;) cienie też jednak trzeba potrafić nakładać, haha

      Usuń
    2. W sumie to nawet chciałabym mieć pare podstawowych cieni, ale przeraża mnie cena tych wszystkich pędzli, a nie chce jakiegoś plastikowego :D Jeśli chodzi o podkład to akurat nie jest ze mną źle, polecam Pharmacris i Catrice Infinite matt, ten drugi nie robi tapety, tylko koryguje i kosztuje 25 zł :)

      Usuń
    3. teraz zauważyłam, że mój komentarz się nie pojawił D:

      na allegro widziałam zestawy pędzli, podobno z prawdziwego włosa i cena zaczynała się od dwudziestu kilku złotych, no ale jaka jest ich jakość- nie wiadomo ;)
      hmm, gdy skończy mi się BB, rozejrzę się za tymi podanymi przez Ciebie :D

      Usuń
  2. BOOOZE KOCHAM JESIEN <3 nie moge sie doczekac mojego corocznego maratonu halloweenowego z Myersem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam martensy, tanie nie są, ale to inwestycja na lata. Swoje noszę już 3. rok, dbam o nie, więc wyglądają tak jak na początku no i to nie są buty, które kolejnej zimy będą niemodne czy oklepane. Warto wydać jednorazowo te 4/5 stów, nawet kosztem innych zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poważnie się nad tym zastanawiam, ten zakup będzie chyba głównie zależał od wysokości stypendium, jakie otrzymam, haha i od tego czy ostatecznie mi się nie odwidzi D:

      co do takich inwestycji- to samo dotyczy creepersów z tuka- chodzę w nich rok i dalej świetnie się trzymają ;)

      Usuń
    2. a możesz podać link do strony z której zamawiałaś creepersy?

      Usuń
    3. dostałam je w prezencie, ale teraz, gdy będę kupować, to z creepers.pl; przynajmniej nie trafię na podjebki ;) na ebay'u też jest tego masa, no ale właśnie, często nie ma pewności czy są oryginalne

      Usuń
  4. Mogłabyś podać filmy z Twojej halloweenowej listy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. -dwie pierwsze części Halloween
      - Nightmare before Christmas
      - Gnijąca panna młoda
      - Trick'r'treat

      to taka moja tradycyjna lista, ale w tym roku dorzucam do niej jeszcze Hokus pokus, haha

      Usuń
  5. Co prawda jeszcze dwa tygodnie temu pisałam o mojej nienawiści do jesieni, ale od kiedy zaczęłam biegać doceniam pustki na stadionie, przyjemny chłodek i ten klimat!;D na pieniąchy ze stypendium też czekam- a lista must havów się niebezpiecznie powiększa!
    Masz ładne rysy i duże oczy, więc właśnie domyślam się,że wersja make up i saute niedużo się różni,
    p.s: Ja jak pewną koleżankę, którą uważałam za naturalnie piękną zobaczyłam bez make upu to chciałam ogłosić stan epidemii , bo pomyślałam, ze to dżuma jakaś czy inna tragedia haha;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to cholera jasna po co im makijaz nq plazy?! zeby ludzi nie straszyc! nie kazdy jest przygotowany na ogladanie twarzy bez oczu,ust i cere w kolorze musztardowym haha;) a co do biegania po lesie-tez wole,ale po mojej przygodzie narazie wybralam stadion ;)

      Usuń
    2. Prawie! Bieglam jak to ja,lansik baunsik az nagle dotarlo do mnie,ze nie wiem gdzie jestem, widze napis ze to jakas wiocha o ktorej pierwszy raz slysze.No to ja cwaniak z pksa mowie : gps mi powie.ale on nie powiedzial bo nie bylo zasiegu! Jeden dom a przy nim stado wilczurow i wypasiona bryka. No to kolejny genualny pomysl-bd biegla wg moich sladow...a tu ulewa i slady sie koncza haha! ale dotarlam dotarlam nie pytaj jak bo wstyd sie przyznac!:D

      Usuń
    3. zobaczylam w tle komin fabryki znajdujacej sie niedaleko mojej stancji i wlaczylam zryw,niestraszne mi bylo nawet bagno(przeszlam po kladce z zawalonego drzewa),a po przekroczeniu bagna szlo juz gladko-trzymalam sie jak debil plotu nalezacego do fabryki.nie przeszkadzaly mi nawet pokezywy i jezyny rosnace przy nim:p jak dotarlam na stancje wygladalam troche jak tamara z klatwy:p hahaha

      Usuń
    4. byłam z siebie tak dumna,że wróciłam do domu cała i zdrowa,że nawet dziwne spojrzenia ludzi nie robiły na mnie wrażenia;) przynajmniej mam urozmaicone życie i nie nudzę się w przeciwieństwie do nich o:P hahahah

      Usuń
  6. zrób zupę z dyni ! polecam! prosta, a bardzo smaczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakiś konkretny przepis? ;> mam zamiar pokombinować właśnie w tym roku, może jeszcze ciasto i sok z dyni- zawsze chciałam spróbować, jak smakuje napój, który tak namiętnie piją w HP ;)

      Usuń
  7. To ja dołączam do grona wielbicieli jesieni , to moja ulubiona pora roku. Po prostu dostaję skrzydeł. Co do dynii, robiłam w tamtym roku i nie wyszła za smaczna. Dynia podobno lubi zioła ale jakie to nie wiem. Mi wyszła taka sobie a tyle się naobierałam :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz