who would have thought, I'm maybe caught

Ostatnio ciężko jest mi pisać o czymkolwiek i wolę nie dociekać przyczyny, serio. Oglądanie filmów i czytanie też mi nie wychodzi, za to słuchanie muzyki owszem. I przejażdżki na kanał, gdzie robię pełno zdjęć telefonem wodzie, chmurom i widokom, którymi później spamuję na instagramie. Napiszę po raz kolejny, że jest to chyba jedyne miejsce, w każdym razie w pobliżu, w którym mogę się wyciszyć i uspokoić, a myśli przepływają strumieniem, całkowicie swobodnie. Można powiedzieć, że Dumbledore miał swoją myślodsiewnię, a ja mam kanał. Chyba zaczynam bredzić od rzeczy. W takim razie niżej widoczki i inne pierdoły, a jeszcze niżej kilka linków do muzyki- zakochałam się w The Neighbourhood, odkryłam ich całkiem niedawno i potrafię katować ich album do porzygu.

No i rzecz jasna ciągle rebloguję chory szit na tumblrze związany z HP, serialami, kotami, krwią i creepersami- mam tam konto od ponad trzech lat, a wciąż jestem uzależniona od tego portalu!












Na pierwszy ogień wrzucam The Neighbourhood, o których wspominałam wyżej.


Austra- wokalistka ma moc w głosie, a teledysk i sama piosenka do Spellwork są tak dzikie i pogańskie jak lubię. <3




XXYYXX- DJ jest w wieku mojego brata, a jego kawałki są hipnotyzujące, nadają się tylko i wyłącznie do zapętlenia!





Angel Haze- słucham jej od dość dawna, teledysk do Werkin Girls początkowo przykuł moją uwagę ze względu na nawiązania do Koszmaru z Ulicy Wiązów; rękawica na dłoni Angel i dzieci skaczące na skakance, czyż to nie jest oczywista aluzja? No i creepersy, w dodatku fioletowe!




Shystie- prosto z UK, dopiero się z nią osłuchuję, ale ten numer miażdży!


Komentarze

Popularne posty