he's burned down many a bridge and he's scared of walking in the dark

W czwartek zaczęłam praktyki i wczoraj udało mi się wybić palca podczas gry w dwa ognie... Z niecierpliwością czekam na to, co przyniosą kolejne tygodnie. W każdym razie nie jest tak źle, jak się spodziewałam- nie pluję jadem i nie prycham ze złością, oraz nie opływam w nienawiści do małych przedstawicieli gatunku ludzkiego- do tego stopnia, że łapię się na tym, że gdy o nich opowiadam, mówię często dzieciaki, a nie bachory, tak jak dotychczas. Nie oznacza to jednak, że zmieniły się moje poglądy w kwestii posiadania dzieci w przyszłości- nie, nie i jeszcze raz nie.

Upały są nie do wytrzymania, migrena ma pole do popisu i ach, atakuje ze zdwojoną siłą i w najmniej oczekiwanym momencie. Tonem człowieka doświadczonego życiem powiem, że nie przypominam sobie, żeby podobne upały miały miejsce wcześniej.

Jeżdżę codziennie rowerem, najczęściej na kanał, żeby się wyciszyć i robię zdjęcia telefonem. Na kanale obserwuję wodę i kaczki, słucham Fever Ray, Blue Foundation i Lykke Li.  Myślę, że każdy z nas ma swoje miejsce, w którym może uspokoić myśli i pozbyć się negatywnych emocji, prawda?
















Komentarze

  1. Zazdroszczę, sprzedałam rower rok temu, a mam ogromną ochotę pojeździć sama po jakiś zakamarkach. Kiedyś tak robiłam, słuchawki na uszach, papierosek w samotności, super sprawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z rowerami zawsze mam problem- rodzice twierdzą, że jestem straszną psują i że mam właściwość niszczenia w szybkim tempie rowerów i butów (tak to jest, gdy pędzi się z szaloną prędkością), więc muszę uważać, ale wiesz, zawsze można nabyć po taniości rower na jakiejś giełdzie albo nawet lumpie- mój kumpel za około dwie stówy kupił sprawną kozę. ;)

      właśnie, ten papierosek i muzyka to kwintesencja całej takiej wyprawy, zwłaszcza gdy muzykę puszcza się z telefonu i miesza się ona ze śpiewem ptaków i świerszczy

      Usuń
  2. uwielbiam rower, ale na wsi, bo w mieście nie mam fajnych miejscówek.
    czy to jakaś choroba wieku te negatywne emocje ? mam to samo, nienawidzę wszystkiego i wszystkich ostatnio, potrzebuję spokoju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet za miastem?

      tu nawet nie zawsze chodzi o nienawiść, ale o niepewność, strach, smutek- takich rzeczy trzeba się pozbywać, po sobie widzę jak to na mnie oddziałuje

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty