on a roller coaster this shit is super ultra, so bright like we're flying through the supernova

Lubię, gdy dni płyną leniwie, a ja skupiam się na książkach, serialach, spotkaniach z przyjaciółmi i nicnierobieniu. I na moich paskudnikach, czyli zwierzyńcu. Który choruje, mianowicie Szatan. Szatan ciągle się drapie i łuszczy jej się skóra na łapkach. Byłam z nią u weterynarza, jednak w dalszym ciągu systematyczne używa pazurów, żeby pozbyć się swędzenia; w poniedziałek jadę ponownie z wizytą. Dziwi mnie to, że nie ma żadnych śladów, czyli zaczerwienień od drapania, zmian skórnych czy pasożytów. Rzecz jasna jestem przerażona całą tą sytuacją i zastanawia mnie jedno- jak to jest, że inne osoby posiadające świnki morskie nie mają z nimi problemów? Ja na swoje gadziny chucham i dmucham, byle było im jak najlepiej, a inne gryzonie siedzące w gnojówce i skazane na dietę dla nich zdecydowanie niewskazaną, żyją sobie zdrowo i beztrosko. Life's a bitch.


Niżej zaprezentuję jeszcze, jakie są między innymi konsekwencje posiadania zwierząt; piszę to w aspekcie zadrapań na ciele. Jeden z naszych kotów, Lucyfer, to najbardziej brutalne kocisko z jakim miałam do czynienia, lubi masakrować mi ręce. Zdjęcia nie do końca oddają ogrom zniszczeń, które zadał mojej kończynie, zwłaszcza, że jest w trakcie gojenia. Mam nadzieję, że mój Uroboros wyjdzie z tego cało i nie będzie zdeformowany blizną po pazurze/ zębie szatańskiego kota. Ktoś miał podobny problem z tatuażem?



Jeśli ktoś zdecyduje się na przygarnięcie gryzonia, musi liczyć się z tym, że wyciąganie go z klatki może skończyć się zadrapaniami, zwłaszcza wtedy, gdy posiada się szczura, który lubi chować się pod bluzką. Podrapany dekolt to norma.




Co do seriali- zaintrygowana ciągłymi postami na tumblrze osób, które obserwuję, zaczęłam oglądać "Doctora Who" i mam mieszane uczucia. Z jednej strony fabuła wciąga, postaci są interesujące i z niecierpliwością czekam, co wydarzy się w kolejnym odcinku, z drugiej- bywa tak kiczowata, że osoby z niskim wskaźnikiem tolerancji mogą przez niego nie przebrnąć. Absurd goni absurd, co zawsze cenię sobie w angielskich produkcjach. Czekam z niecierpliwością na sezon drugi i pojawienie się Davida Tennanta, czyli Barty'ego Croucha. Zastanawiam się czy co jakiś czas nie zamieszczać postów dotyczących jedynie seriali, które oglądałam/ aktualnie oglądam, coby zrobić jakieś podsumowanie, nazbierało się tego naprawdę sporo i trzeba zrobić jakiś porządek! A tymczasem wracam do oglądania. 

A tutaj link do wpisu Karola, ze zdjęciami moimi i Beniamina.


Komentarze

Popularne posty