won't stop to surrender

Za kilka godzin mam egzamin, na który nic nie umiem- nie sądzę, aby wiedza, którą próbowałam sobie niedawno przyswoić, przetrwała do rana. W każdym razie staram się nie przejmować, zawsze można poprawić, mimo że na samą myśl o nauce z psychologii, moje flaki tańczą salsę. Powinnam próbować już zasnąć, jednak dziś jest ten dzień, gdy pewne wspomnienia do mnie wracają, sieją spustoszenie i sprawiają, że mam ochotę rwać włosy z głowy. Nie widzę potrzeby niepotrzebnego umartwiania się, zatem keep calm, bitch.

Gdy próbowałam się uczyć, towarzystwa dotrzymywał mi Lucyfer, nie mogłam się powstrzymać przed zrobieniem mu zdjęć. Swoją drogą, takiego kota jeszcze nie miałam, ciągle mnie zaskakuje swoimi niecnymi postępkami.



Komentarze

  1. może kot nie bez powodu ma imię Lucyfer, aby zaskakiwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już dawno doszłam do wniosku, że z niego zdecydowanie jest diabelskie nasienie :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty