we could move beyond these walls

Dzisiejszy egzamin zdany. Zazdroszczę osobom, które stres stymuluje do gorączkowej pracy umysłowej, bo na mnie działa w sposób godny politowania- mam pustkę w głowie i czuję się jak sparaliżowana. Od razu przypomniały mi się matury... Ugh, cieszę się, że już nigdy nie będę musiała przechodzić tego horroru. Potrzebuję jeszcze czterech wpisów w indeksie i mogę rozpocząć czwarty semestr, który zapowiada się znacznie ciekawiej niż trzeci, pomijając może perspektywę egzaminu końcowego z języka angielskiego.

Tak dziobałam wczoraj, w towarzystwie Szatana, co rzecz jasna jest trudnym zadaniem; skupienie się na nauce jest wręcz niewykonalne, gdy taki wieprz biega po łóżku, skacze, kwiczy, skubie notatki i mnie samą.



Skończyłam dzisiaj czytać Truciznę Pilipiuka- absurdalne poczucie humoru Andrzeja nie pozwala zachować powagi w miejscach publicznych; moją najszczerszą radość wywołały zwłaszcza nawiązania do Harry'ego Pottera. A co do HP- dzisiaj przyszła paczka z tym (Domciu, mam nadzieję, że to czytasz i dalej zazdrościsz):

Intuicja podpowiada mi, że niektórzy znajomi kazaliby puknąć mi się w czoło, bom taka stara już, a wydaję hajs na rzeczy związane z HP

Teraz zostaje mi tylko czekać na paczkę z biżu i kocią bluzą, wreszcie! A za następną "wypłatę" poszaleję w sklepie z biżuterią, który udało mi się znaleźć w czeluściach internetu. Właściwie to może sobie poszaleję, bo będę musiała zaopatrzyć się w SUKIENKĘ na połowinki i ta perspektywa trochę mnie przerasta. Wizja pójścia bez partnera na tę imprezę jest śmiesznie nieznacząca w porównaniu z zadaniem, które mnie czeka. ;)

A tymczasem już żyję weekendem, bo w piątek o godzinie 8:15 z peronu numer 2 w Nowej Soli wyruszam do Wrocławia i już teraz przygotowuję się psychicznie na spustoszenia, jakie czekają mój portfel i wątrobę. Jadę wydawać pieniądze, które rozpływają się w zaskakująco szybkim tempie; dzisiaj na przykład zwycięsko przeszłam próbę siły woli, gdy powstrzymałam się przed zakupem nowej torby (która naprawdę jest mi potrzebna, a w dodatku ta, która nęciła mnie swoim wyglądem była przeceniona!)

I jeszcze miałam wspomnieć o najnowszym albumie Foals, którego premiera jest zapowiedziana na 11 lutego, jednakże znajomy wcześniej podesłał mi do niego linka (nie ma to jak przecieki z internetów), w związku z czym delektuję się muzyką jednego z moich ulubionych zespołów już od soboty. Pierwszy raz usłyszałam ich jakieś pięć lat temu podczas oglądania odcinka specjalnego Skins, gdzie wykorzystano utwór pt. Hummer:


 Od tego momentu zaczął się mój zachwyt nad ich twórczością. Jakiś czas później, oglądając serial Misfits (który znajduje się w czołówce moich ulubionych) usłyszałam jedną z moich ulubionych piosenek, Spanish Sahara, z ich drugiego albumu:


 Foals należą do tej grupy artystów, którzy z albumu na album są coraz lepsi, czego dowodem jest między innymi to, że od kilku dni słucham ich na okrągło. Świadectwem tego, w jaki sposób ich muzyka oddziałuje na moje emocje może być fakt, że gdy pierwszy raz przesłuchałam Late night, zwyłam się jak jakaś głupia. Serio, no. Zawsze mam trudności ze sklasyfikowaniem muzyki do odpowiedniego gatunku, nie lubię szufladkowania, ale na lastfmie Foalsi są otagowani jako indie, math rock, indie rock, british i electronic. Whatever. Muzyka ma wywoływać eargasm, a wyżej opisywani przeze mnie znakomicie wywiązują się z tego zadania.


Komentarze

  1. hej ;) mam pytanie co bys zrobila gdybys spotykala się z fajnym chlopakiem ktory czesto i duzo pije a w dodatku chyba jest uzalezniony od marihuany? ;) bo mam chyba taki problem i nie wiem co zrobić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uciekaj od niego, gdzie pieprz rośnie, chyba że to Ci nie przeszkadza, a wątpię w to. ;) facet z takimi nałogami na pewno z nich nie zrezygnuje, a jeszcze wciągnie w to Ciebie. nie warto marnować sobie życia na ciągłe walki z taką osobą. nie znam przypadku, gdy ktoś postanowił się zmienić, rzucając swoje nałogi dla partnera/ partnerki. łatwo na pewno nie będzie, no ale, trzeba być twardym, a tego kwiatu pół światu, jak mówią starsi. D;

      Usuń
    2. Dobra rada Aleksandro. Znam przypadek mojej przyjaciółki,wyszła za takiego faceta bo pojawiła się ciąża, syn się urodził ale to nie było wystarczający powód aby rzucać zioło. Także dalej brnie facet sam zbakany po świecie. :)
      Nie warto żyć w ciągłym stresie.

      Usuń
    3. dobrze, że ostatecznie go zostawiła, głupio tak zmarnować sobie życie przez faceta. a dziecko urodziło się zdrowe?
      znam wielu facetów (śmieszne, ani jednej kobiety), którzy będąc moimi rówieśnikami czy kilka lat starsi, mają konkretny problem z alkoholem albo zielskiem, czasami ciężko na to patrzeć, bo przecież zdarzają się wśród nich naprawdę porządni ludzie. przeraża mnie to.

      Usuń
    4. tak dziecko zdrowe. Rok po ślubie już została rozwódką, w wieku 20lat.
      Widuje się rzadko z dzieckiem, ogólnie ma na niego wyjebane [syn, lat 5], a jak już go zabiera to dziadkowie się nim opiekują.
      Zioło robi duże spustoszenie w czaszce..

      Usuń
    5. jestem zdania, że wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem. też widziałam skutki długotrwałego jarania i to nie jest dobry widok

      Usuń
  2. Misfits najlepsze.
    Polecam również American Horror Story, jest całkiem przerażający.

    Gratuluje samokontroli przed kupnem torebki, ja wczoraj nie miałam takiej i znów wylądowałam z kurtką przy sklepowej kasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedawno po raz kolejny obejrzałam wszystkie sezony od nowa. ;) oooo, AHS też uwielbiam i czekam z niecierpliwością na trzeci sezon! :D

      ale teraz pewnie masz satysfakcję z kupna, więc nie jest źle ;)

      Usuń
    2. dziś był debiut kurtki, dobrze się sprawuje. ciepła.
      oldschoolowa czerwona ramoneska :)

      Usuń
    3. to zazdrocha, ja od czasu do czasu czaję się na ramoneskę, ale nigdy nie mogę znaleźć odpowiedniej ;)

      Usuń

Prześlij komentarz