the dreams in which I'm dying are the best I've ever had

Myślę, że dobrze zaczynam Nowy Rok- zacznijmy od tego, że w Sylwestra nie piłam, w związku z czym obudziłam się bez kaca, dzisiaj miałam ostatnie próbne jazdy (wreszcie), dzisiaj też kurier przywiózł mi paczkę z książkami (gorąco polecam "McDusię" Musierowicz, prze chwilą skończyłam czytać i jestem zachwycona), a jutro jadę do studia robić tatuaż! Jestem tak podekscytowana, że dzisiaj pewnie znowu będę miała problemy z zaśnięciem. Wczoraj zaczęłyśmy z mamą oglądać serial "Sekretny dziennik call girl" i porządnie nas wciągnęło. Dzisiaj kontynuujemy seans, a później wezmę się za najnowszą książkę J.K. Rowling. Lubię mieć kaca książkowego, strasznie! I gdyby było to możliwe, chodziłabym ciągle odurzona zapachem książek, to mój fetysz, zawsze będąc w księgarni, wdycham aromat książek, uwielbiam go, to jeden z moich ulubionych zapachów.

A wracając do "McDusi" - z czystym sumieniem mogę polecić tę książkę fanom talentu Musierowicz, jest wciągająca w takim samym stopniu jak jej poprzednie utwory i rzecz jasna podczas czytania na zmianę wybuchałam śmiechem albo chlipałam ze wzruszenia, narażając się tym samym na kąśliwe uwagi mojej mamy, która tak naprawdę spoglądała pożądliwym wzrokiem w stronę książki, bo sama jest wielką fanką twórczości Małgośki. ;) Wspominałam tu już kiedyś, że razem z mamą wysłałyśmy maila do M. M. i nam odpisała?
Książki M. traktuję jako swego rodzaju terapię. Gdy jestem w totalnym dołku, tracę wiarę w ludzi, doskwiera mi samotność albo zaniża się moja samoocena- słowem, we wszystkich tych najgorszych momentach życia sięgam po którąś książkę z serii "Jeżycjada" i jest o wiele lepiej, naprawdę o wiele lepiej.

Robienie zdjęć podczas czytania książek jest jakby nagminnym zjawiskiem ostatnimi czasy (zwłaszcza wśród bloggerek). a co tam, nie będę gorsza, z tym, że ja stawiam na czytanie w ulubionym szlafroku. ;>

poza tym też chciałam mieć zdjęcie pod "baldachimem" z lampkami choinkowymi. ;>

Komentarze

  1. Tak zachęcająco piszesz o Musierowicz, że chyba sobie coś przeczytam :) Koniecznie pokaż tatuaż jak zrobisz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę warto! Małgośka ma niesamowicie lekkie pióro i jej książki są takie ciepłe i w ogóle, no! ;) pokażę, pokażę, przecież się nie powstrzymam, ale to nie dzisiaj, bo dzisiaj zaspałam na wizytę w studiu i może jutro się uda. ;)

      Usuń

Prześlij komentarz