i już nie wiesz co to był za film i o czym to; trochę więcej nikotyny, trochę mniej wątroby

Ten tydzień tak szybko minął, zanim się obejrzałam, mamy już sobotę... Tydzień pod upływem niekończących się nerwów- zazdroszczę ludziom, na których stres działa stymulująco i pobudza ich do działania. Aktualnie balansuję na granicy wytrzymałości i zdrowego rozsądku, i czuję się jak sparaliżowana, zbyt wiele zwaliło mi się na głowę i ciągle szukam rozwiązania, jak z tego wyjść. Saldo na minusie również nie działa zbyt pocieszająco. Szybko muszę się ogarnąć, bo inaczej zwariuję. Odnoszę wrażenie, że z roku na rok coraz gorzej radzę sobie ze stresem. W każdym razie wczoraj trochę zresetowałam się w WySPie, jak dobrze, że ten klub jest o dwa kroki od akademika!


Komentarze

  1. O BOOOOOOOZIU, TATUAŻ! <3 Genialny!
    Ja sama mam dwa, jeden na nadgarstku *ałaaa*
    Podobną sytuację do Ciebie przeżywałam niecały miesiąc temu... ale wszystko kiedyś mija, więc znajdź siły, żeby przez to przejść:) A potem będzie już z górki!:))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty