gdy już nie wiesz dokąd iść, słuchaj krwi, która krąży w tobie, daj się ponieść; w kolorze twojej krwi tkwi symbol i odpowiedź

Nieszczęście ma postać rozmaitą. Wielokształtna jest marność tej ziemi. Na wzór tęczy rozpostarta ponad rozległym widnokręgiem posiada barwy tak samo różnorodne, tak samo ścisłym spojone węzłem. Rozpostarta nad rozległym widnokręgiem na wzór tęczy! Jakim sposobem godło piękna mogłem przedzierzgnąć w symbol brzydoty? Ze znamienia zgody i pokoju uczynić smutkom przenośnię? Lecz jako w świecie etycznym zło jest wynikiem dobrego, tak samo w świecie rzeczywistym z radości rodzą się bóle. Albo wspomnienie minionego szczęścia rozpaczą napełnia dzień dzisiejszy, albo męka, która się staje, ród swój wywodzi od uniesień, które stać się mogły.
 Przed chwilą skończyłam czytać "Trafny wybór" Rowling i mam w stosunku do tej książki mieszane uczucia- generalnie uważam, że jest znakomita, wciągająca i można w niej wyczuć styl Rowling, między innymi jej szydercze wyolbrzymienie ludzkich przywar, ale czułam się skonsternowana wszechobecnym turpizmem, tym, że bohaterowie byli tak obrzydliwie dwulicowi, małomiasteczkowi i prawie żaden z nich nie wzbudzał we mnie sympatii. Myślę jednak, że Rowling to właśnie miała na celu. Nie będę spoilerować, dodam jedynie, że pod koniec postaci z książki pod wpływem pewnego wydarzenia doznają istnego katharsis i to diametralnie zmienia ich charaktery, i podejście do życia. Polecam, ciężko oderwać się od lektury! Wspomnę, że na początku byłam zszokowana ilością bluzgów, jakimi obrzucają się co niektóre postaci. ;) To był silny kontrast z językiem, jakim operowali bohaterowie wszystkich tomów HP. I jeszcze ostatnia rzecz- wyczuwam w książce wątki autobiograficzne, chyba wystarczy zapoznać się z biografią Rowling, a następnie skojarzyć niektóre szczegóły z jej życia z postaciami Kay i jej córki czy też rodziną Price.
 Z chęcią oddałabym się lekturze kolejnej książki, niestety perspektywa wordowskiego egzaminu teoretycznego w tym tygodniu oraz wizja zaliczeń skutecznie odciągają mnie od przyjemności...
 P.S. Znowu nie mogę przestać słuchać Bisza!


  

Komentarze

Popularne posty