some people think that I heading for a melt down

Kompletnie nie czuję atmosfery świąt, dzisiejsze kupowanie prezentów było dla mnie męką, zbyt wiele ludzi, zbyt duże kolejki i totalny chaos. W dodatku wiem, że te święta będą złe, po prostu złe. Czuję się strasznie, jakby ktoś wycisnął ze mnie całą energię. Z przyjemniejszych rzeczy- w czwartek odebrałam nowego świniaka, prawdopodobnie samiec, nazwałam go Szatan. ;)


Komentarze

Popularne posty