MERRY CHRISTMAS EVERYONE

Porządki świąteczne skończone, pierogi ugotowane, choinka ubrana. Za pół godziny zasiadam z rodziną do wieczerzy wigilijnej, zatem postanowiłam szybko naskrobać tutaj jeszcze kilka słów, miałam sobie darować, ale nawet ja w ten dzień mogę okazać jakieś cieplejsze uczucia!

Zatem- wszystkim czytającym mojego bloga życzę świąt jakich tylko sobie wymarzą, nie ma znaczenia, czy życzycie sobie napchania żołądków krokietami, pierogami, uszkami i całą resztą, spędzenia tego czasu z najbliższymi lub wręcz na odwrót, z przyjaciółmi, na "najebce świątecznej" (po pasterce mam zamiar wypić nieprzyzwoite ilości wina, chyba tego potrzebuję, naprawdę), czy przed tv albo komputerem. Najważniejsze jest to, żebyście spędzili je w sposób, jaki najbardziej lubicie, w końcu święta są po to (w każdym razie ja tak to odbieram) żeby sprawiały nam radość. Znalezienia upragnionych prezentów pod choinką, dużo pieniędzy na zaspokojenie Waszych potrzeb i zachcianek, bo to nieprawda, że mamona szczęścia nie daje, jest potrzebna, aby zrealizować cele, które wprawiają nas w stan szczerej szczęśliwości. Miłości też, bo ona jest również ważna, huh? A co za tym idzie- nie trafiania na niewłaściwe osoby, nie życzę Wam doświadczeń, które w tym roku były moim udziałem. ;)

Natomiast sobie chyba powinnam życzyć spokoju, znalezienia złotego środka na utrzymanie moich nerwów w ryzach (czasami odnoszę wrażenie, że jestem najbardziej zestresowaną osobą na całym świecie i to przez cały czas), ZAWSZE, ale to ZAWSZE słuchania głosu intuicji, bo ona nigdy mnie nie zawodzi! Weekendów we Wrocławiu, dobrych imprez, rozwiązania wszystkich moich problemów i determinacji w osiąganiu wymarzonych celów. I żeby moi najbliżsi zawsze byli ze mną.

Jeszcze raz wesołych świąt!

Ten paskudny anioł jest z nami odkąd tylko pamiętam, mama co roku chce go wyrzucić, a ja zawsze gorąco protestuję, mam do niego straszny sentyment, naprawdę!


Komentarze

Popularne posty