zanim mnie połkniesz- skosztuj; dosładzaj mnie, ja nutę w Tobie gorzką polukruję też

Haaaaaa, wstałam dzisiaj z zatkanym nosem, pękającą głową, ogólnym osłabieniem i załzawionymi oczami- sezon na przeziębienia jesienno- zimowe uważam za otwarty! Głowa pęka mi już szósty dzień i ogólnie moje samopoczucie fizyczne jest złe. I look like shit and I feel like shit. Jedynym moim powodem do zadowolenia jest fakt, że nie zasmarkałam dzisiaj fiacika Jurasa, hehe. A co do mojego kursu prawa jazdy- wyjeździłam już dziewiętnaście godzin i dzisiaj wreszcie nie usłyszałam całej litanii na temat moich umiejętności, jedynie kilka drobnych upomnień, co uważam za sukces, ojoj. Generalnie choroba sprawia, że jestem chyba jeszcze bardziej sarkastyczna niż zazwyczaj. Co do mojego sarkazmu- wystarczą moje ironiczne uwagi na temat zachowania par w wieku licealnym lub starszym, żeby ludzie myśleli, że jestem negatywnie nastawiona do miłości i tego typu spraw, taka całkiem anty anty i proszę się do mnie nie zbliżać, bo gryzę. Ach, te stereotypy na mój temat, zwłaszcza wtedy, gdy ktoś mnie dobrze nie zna, ale nie będę nikogo winić- doskonale zdaję sobie sprawę, jakie wrażenie wywieram na ludziach. ;)

Ok, pozrzędziłam sobie trochę, teraz czas na coś miłego- przesłuchuję kolejny raz nowy album Hey, JARAM SIĘ!!! Gdy odsłuchałam singiel promujący nową płytę, popłakałam się ze wzruszenia- głos i teksty Nosowskiej od zawsze oddziałują na mnie w taki sposób. Bałam się tego, co będzie zawarte na krążku, bo czasami nasze oczekiwania są wprost nieproporcjonalne do jakości danego obiektu naszych pragnień. Mile się rozczarowałam. Po raz kolejny, jeżeli chodzi o twórczość cudownej Kaśki, którą wielbię, naprawdę wielbię i nigdy nie będę w stanie wyrazić mojego zachwytu nad jej talentem i osobą. Nie będę pisać recenzji, bo moja wiedza na temat muzyki raczej nie jest zbyt obszerna i rzecz jasna w stosunku do pani Kasi nie byłabym w stanie być obiektywna! W każdym razie gorąco polecam przesłuchanie nowej płyty Hey!

I jeszcze chciałam wspomnieć o tym, że wczoraj pojawił się singiel zapowiadający nowy album Foals- kolejnego z moich ukochanych zespołów, zaprawdę powiadam Wam- EARGASM. Bałam się, że pójdą w stronę elektroniki, jak to wielu artystów ma obecnie w zwyczaju (np. Marina and the Diamonds- jestem rozczarowana jej ostatnią płytą...), jednak zachowali swój charakterystyczny styl i niebiosom niech będą za to dzięki! Niżej zamieszczam linki, zachęcam do przesłuchania, a ja tymczasem położę się spać, nikt nie wstanie za mnie o 5.30, echh...




Komentarze

Popularne posty