up on melancholy hill sits a manatee, just looking out for the day

Kolejna leniwa niedziela; z nowości- skróciłam wczoraj kudły i to o jakieś dziesięć centymetrów. [*] Prawdę mówiąc nie miałam wyjścia, tak kończy się bagatelizowanie pielęgnacji włosów, w związku z czym mam zamiar się poprawić, dzisiaj będę walczyć z olejkiem rycynowym. Jest mi tak niesamowicie leniwie dzisiaj, że album "Plastic beach" Gorillaz idealnie współgra z moim nastrojem. Niżej moje aktualne zdjęcie (w dalszym ciągu nie mogę przeboleć obecnej długości moich włosów! + Malcher au naturel) i trochę "randomowych" (przypomniała mi się dyskusja na temat wtrącania makaronizmów na pedagogice społecznej) rzeczy z tumblr'a:



kusi mnie taki kolor!


Komentarze

  1. Ja zazwyczaj przycinam o ok. centymetr, nie potrafię więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do tej pory też nie potrafiłam więcej, ale gdy nie podcinało się włosów przez około pół roku, trzeba teraz ponieść tego konsekwencje ;c

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty