our life will never end

W tym roku pogoda pierwszego listopada nie dopisała, u kogoś jeszcze lał deszcz? Miałam zamiar zignorować cmentarny pokaz mody, ale wiem, że Bohun nie dałby mi spokoju z tego powodu. Spotkanie dwóch byłych na cmentarzu to średnia przyjemność, tak samo jak i zimny deszcz, zmarznięte dłonie oraz taksujące spojrzenia reszty ludzi sterczących przy grobach swoich bliskich. Na szczęście później już bez żadnych skrupułów mogłam oddać się lenistwu, czyli oglądaniu filmów z mamą. Jeżeli chodzi o twórczość Burtona, do gustu najbardziej przypadł jej "Charlie i fabryka czekolady". A ja mam ochotę na "Beetlejuice'a", ale to później, teraz zajmę się książką. Czekam na Matki Boskiej Pieniężnej, mam tyle wydatków i chciałabym wreszcie zrobić sobie kolejny tatuaż!

+ mam pecha do facetów zagadujących na dworcu PKS albo w autobusie ;__;






Komentarze

Popularne posty