with you I'm blind

Z racji tego, że do kin weszła kolejna część "Resident evil", postanowiłam nieco nadrobić zaległości i obejrzałam poprzednie filmy dotyczące perypetii Alice. Pierwszą część obejrzałam krótko po jej premierze w kinach; nie miałam wtedy jeszcze internetu, w związku z czym kolekcja posiadanych przeze mnie filmów nie była zbyt okazała, zatem "Resident evil" oglądałam dość maniakalnie i od tamtych czasów mam do niego sentyment. Nie ma co ukrywać- filmy z tej serii nie są ambitne i nie wymagają wysiłku intelektualnego, żeby je zrozumieć; nastawione są na czystą rozrywkę i zysk, o ile rzecz jasna ktoś czerpie przyjemność z rozwalania zombie, które z każdą ekranizacją są coraz bardziej cwane i innych, dość przerażających monstrów, całkiem widowiskowych walk i efektów specjalnych. Ja właśnie należę do tego grona- śmiało mogę stwierdzić, że oglądanie takich filmów sprawia mi większą satysfakcję niż tych o miłości (oczywiście z pewnymi wyjątkami). No i sama postać Alice, odtwarzana przez Millę Jovovich- uwielbiam ją! Duże grono ludzi zarzuca Milli marne umiejętności aktorskie i urodę chłopa z pola, nie zgadzam się z tym; urzekła mnie swoją grą w "Piątym elemencie" (zastanawiam się czy zaraz go sobie nie odpalić), który znajduje się w czołówce moich ulubionych filmów. Nie należy również zapomnieć o jej Joannie d'Arc. ;) Powzięłam plan bliższego zaznajomienia się z jej filmografią. Myślę, że Milla doskonale odnajduje się w roli Alice- silna, piękna, odważna i sprytna. Gdyby ktoś nie wiedział- Jovovich również śpiewa i wydała do tej pory trzy albumy, niedługo ma ukazać się czwarty. Zaczęłam jej słuchać niedawno i jestem oczarowana, do gustu przypadł mi zwłaszcza jej pierwszy album, "The divine comedy", nagrany przez nią w wieku dziewiętnastu lat!






Komentarze

Popularne posty