I'm so tired, I wish I was the moon tonight

Dzisiejszy dzień zdecydowanie nie należał do udanych, właściwie chyba do najgorszych w tym roku. Podczas ataku wściekłości nie polecam rzucać czym popadnie, bo to tylko pogłębia furię. Jestem zrezygnowana i czuję tak, jakbym była wypompowana z sił życiowych; powróciłam do moich głupich praktyk, które to myślałam, że już porzuciłam, ale jak mogłam przekonać się dzisiaj po raz kolejny, chyba nie jestem w stanie panować nad swoim zachowaniem w chwilach największego wzburzenia i osiągnięciu apogeum negatywnych emocji. Mam nadzieję, że gdy obudzę się jutro rano, będzie już lepiej... Naprawdę w to wierzę.

Wczoraj zaczęłam kurs prawa jazdy; przed udaniem się do szkoły jazdy czułam obezwładniającą niechęć i stres, które zazwyczaj towarzyszą mi podczas załatwiania spraw urzędowych albo chodzenia na rozmowy kwalifikacyjne. W każdym razie byłam mile rozczarowana, wydaje mi się, że dam radę i nawet przepisy ruchu drogowego są mi niestraszne; teorię kończę w piątek, a później zaczynam jazdy próbne; mam nadzieję, że podejdę do nich z entuzjazmem i bez stresu, i że uda mi się przełożyć teorię na praktykę. ;)

A tymczasem chyba odpalę sobie odmóżdżający horror o zombiakach, miłego wieczoru!



Utożsamiam się z tekstem tej piosenki, btw- należy do moich ulubionych


Komentarze

Popularne posty