HAPPEE BIRTHDAE TO ME

Od ponad godziny mam już dwadzieścia dwa lata i przyznam, że nie czekałam z niecierpliwością na ten dzień. Gdy skończyłam dwadzieścia lat, kolejne urodziny jedynie mnie deprymują, właściwie nawet nie wiem czemu, jakby przekroczenie dwudziestki było równoznaczne z wkroczeniem w bardzo dojrzałe życie i szukaniem męża. Chyba nie spoważniałam, czasami czuję się jak dzieciak albo przynajmniej osoba sporo  młodsza, co tłumaczy moje niekiedy szalone zachowania. I pomyśleć, że w moim wieku moja mama była już mężatką i wydała mnie na świat; ja tymczasem nigdy nawet nie byłam w poważnym związku, a myśl o zamążpójściu napawa mnie raczej obrzydzeniem, tak samo posiadanie dzieci. Wiek to tylko liczba. Myślę, że dojrzałam i to dobrych kilka lat temu, czasami jest to wymuszone niezależnymi od nas okolicznościami. Z całą stanowczością mogę stwierdzić, że z roku na rok jestem coraz bardziej cyniczna, co też odbija się na relacjach z facetami, którzy próbują się do mnie zbliżyć. I chyba coraz bardziej staję się taką wredną pokrzywą, kilka osób może to potwierdzić. ;) Myślę, że nie ma co rozpaczać, od kiedy to ja przejmuję się takimi rzeczami? A swoje urodziny mam zamiar świętować cały weekend!

- nigdy więcej "randek" z homofobami nie lubiącymi kotów i uważającymi "Harry'ego Pottera" za bajeczkę dla dzieci
- dzisiaj miałam pierwszą jazdę próbną i śmiało mogę uznać ją za porażkę, nie mam jednak zamiaru się poddawać, nauczę się wszystkiego!

+ kilka zdjęć z dzieciństwa ;)





i jeszcze dylematy dwudziestodwulatek:


Komentarze

  1. No to mamy tyle samo lat :) Nie wiedziałam, ze jesteśmy z tego samego rocznika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo, to piątka ;) też nie wiedziałam, w sumie czytając blogi raczej rzadko można odgadnąć wiek ich właścicieli ;) i jak się czujesz będąc dwudziestodwulatką? :D

      Usuń
    2. Powiem Ci nawet więcej, jesteśmy imienniczkami :)

      Czuję się... ja wiem... normalnie :) W sumie już się przyzwyczaiłam i teraz czekam na 23, bo jestem z marca :)

      Usuń
    3. o proszę, miło mi ;)

      ja postanowiłam nie spinać się już z powodu urodzin, nie ma sensu ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty