jak przypodobasz się, jak to serce leniwe pobudzisz?

Jeden ze stereotypów dotyczących kobiet, jaki utrwalił się w naszym społeczeństwie głosi, że jesteśmy niezdecydowane, co chwilę zmieniamy zdanie i tak naprawdę wcale nie wiemy czego chcemy. Na bazie moich doświadczeń ośmielam się twierdzić, że nie do końca tak jest- ja na przykład lubię konkrety, chcę wiedzieć czego się ode mnie oczekuje i jakie względem mnie posiada się zamiary, nie lubię nieokreślonych sytuacji, wywołują we mnie frustrację i złość, co czasami objawia się dość nieracjonalnymi zachowaniami. A gdy do tego doda się nieufność wobec zaangażowania się w jakąkolwiek głębszą relację, dumę i sceptycyzm, powstaje mieszanka wybuchowa, którą najwyraźniej ciężko jest  mnie i niektórym przełknąć.

To byłoby na tyle, jeśli chodzi o moje przemyślenia przed piątą rano.


Komentarze

  1. mam podobnie, a dodatkowo nie lubię jak ktoś jest niezdecydowaną pipką :P czy to koleś czy panna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to, nie widzę sensu w tak zwanym "bajerowaniu" kogoś dla sportu, zwłaszcza wtedy, gdy wcześniej wysyła się bardzo wyraźne sygnały c;

      Usuń

Prześlij komentarz