don't let yourself be hurt this time

Wczoraj spotkałam się z Oreczką; jako że pogoda jeszcze dopisuje, zdecydowałyśmy się na piwo w plenerze i w tym momencie rozpoczęło się biadolenie- w Nowej Soli nie ma miejsc na świeżym powietrzu na spokojne wypicie jakiegokolwiek napoju wysokoprocentowego. Poszłyśmy nad Odrę- w szybkim tempie opróżniłyśmy butelkę i zmyłyśmy się w te pędy, bo zmasowany atak komarów uniemożliwia siedzenie w miejscu. Skierowałyśmy swoje kroki w stronę boiska LO- nasze schody zajęte przez osobników w mniej więcej naszym wieku, kolejne schody zajęło kilku żuli. Na torach sytuacja nie była lepsza, ukryłyśmy się za jakimś murem na kamieniu, po wypiciu kolejnej butelki piwa w towarzystwie ohydnych ślimaków bez skorupy wróciłyśmy na LO i po krótkim czasie nasze miejsce się zwolniło, nie na długo niestety, bo po chwili dołączyła do nas grupa gimbusów, a później kolejna! Zdążyłam zapomnieć, że osobnicy takiego pokroju mają w zwyczaju raczyć uszy ludzi w obrębie kilkudziesięciu metrów kiepską muzyką odtwarzaną z telefonów, ale dzięki nim moja pamięć została odświeżona, zaiste, dziękuję! Mimo niesprzyjających okoliczności nasze spotkanie uważam oczywiście za udane, przeraża mnie jedynie perspektywa kolejnego weekendu i tego, że moja wątroba z pewnością mnie znienawidzi. c;
Zaczęłam oglądać "The walking dead" i rzecz jasna serial mnie wciągnął; po ukończeniu tego wpisu biorę się za ostatni odcinek pierwszego sezonu. Generalnie "The walking dead" polecam fanom widoku wnętrzności, krwi, zombiaków (którzy moim osobistym zdaniem są komiczni z tymi ich odgłosami) i spoconych ciał na ekranie. Podczas oglądania zdarza mi się siedzieć ze spiętymi pośladami i opieprzać bohaterów za ich opieszałość i głupotę, po czym czuć ulgę, gdy jednak zachowają się odpowiednio do sytuacji. No i Norman Reedus! Odczuwam do niego słabość, należy do grupy facetów, których brzydota jest co najmniej interesująca, a ja jeszcze mam do niego sentyment jeszcze z czasów, gdy pierwszy raz obejrzałam "Świętych z Bostonu", których również polecam. ;)
Mama dogoniła mnie z czytaniem HP, wciągnęło ją! A ja dzisiaj słuchałam soundtracku z siódmej części i co chwilę się wzruszałam, ach te sentymenty! W przyszłym tygodniu przydałoby się obejrzeć pozostałe części. ;)


Komentarze

  1. Trochę mnie odrzuciło gdy nagle zobaczyłam to pierwsze zdjecie, nie spodziewałam się takich widoków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwsze zdjęcie pochodzi ze sceny, która najbardziej mnie rozbawiła- zombiak bez nóg z ciągnącymi się za nim wnętrznościami z wielkim trudem przemieszcza się po trawie, wydając przy tym komiczne odgłosy. ;)

      po przeczytaniu tego co napisałam, stwierdzam, że z moim poczuciem humoru chyba jest coś nie tak ;__;

      Usuń
    2. Szukałam tego serialu na zalukaj.tv i kinolandzie... nigdzie go nie ma.

      Usuń
    3. http://iitv.info/walking-dead/
      http://www.serialeonline.pl/the-walking-dead-online/

      Usuń
    4. Dzięki:) Obejrzę parę odcinków, zobaczę czy przypadnie mi do gustu. Zdjęcia zachęcają, lubię takie klimaty :)

      Usuń
    5. nie ma za co ;) pewnie, oglądaj, ja też lubię takie klimaty, fabuła nie jest zbyt skomplikowana i dobrze odmóżdża! czysta rozrywka :D

      Usuń
  2. no fajny serial, nieprawdaż? :D norman reedus jako daryl to zdecydowanie moja ulubiona postać całej serii. oglądaj szybko resztę!! a przyszły tydzień... hm ^_-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noooo, polubiłam go od razu! :D oglądam, kończy mi się ściągać drugi sezon! ;> przyszły tydzień to będzie masakra, a tak w ogóle piczko to nie odpisałaś mi na smsa!

      Usuń

Prześlij komentarz