o czym myśli tajemnicza smutno-oka młodzież?

Dzisiaj trafiłam na mojej playliście na ten kawałek i od razu przypomniały mi się zeszłoroczne wakacje w Międzywodziu z paczką znajomych; pierwotne plany były takie, że rozbijemy namioty na polu namiotowym, ale że pogoda nie dopisała (ciągle lało, gdy dojechaliśmy na miejsce, było urwanie chmury), wynajęliśmy obskurny, miniaturowy tekturowy domek (35zł za dobę!) i przez trzy dni kisiliśmy się tam w siedem osób, mając do dyspozycji cztery jednoosobowe łóżka, pełno pająków i innych robali, jedną łazienkę czynną do dwudziestej drugiej na cały ten, hmmm, ośrodek i wścibską kierowniczkę, która ośmielała się włazić nam do środka i wytykać nieporządek oraz to, że dzięki niej i temu, że łaskawie się zgodziła, mamy gdzie spać. Następnym razem, gdy będę miała zamiar gdzieś wyjechać, dokładnie sprawdzę w internecie oferty noclegowe, no bo przepraszam bardzo, ale za 35 zł powinno się mieć zapewniony komfort, w tym porządną łazienkę i wygodne łóżko w pokoju, który nie rani oczu swym widokiem. Pomijając te spartańskie warunki i kilka nieprzyjemnych aspektów, miło wspominam tamten wyjazd, mimo że pogoda nie była zbyt wakacyjna udało mi się opalić; polecam spanie na plaży w ciągu dnia. <3 Raz zasnęłam w okularach na nosie, leżąc na plecach... Nie muszę chyba mówić jak wyglądała moja twarz? :c I chińska knajpka w drodze na plażę, ceny niskie, a jak dużo pysznego jedzenia! Nocne imprezy w namiocie na plaży też dawały radę, pozdrawiam bardzo fajnego Michała, którego miałam okazję poznać!

Uchhh, brakuje mi jakiegoś wakacyjnego wyjazdu; gdzie są moje pieniądze? Chcę do Łagowa, chcę się napić, leżeć na pomoście i gapić się w niebo. <3






Komentarze