dry and dusty; I am a capsule of energy

To takie trudne, kiedy nie jestem w stanie zrozumieć samej siebie, swoich pragnień i oczekiwań. Uciekam, a po chwili chcę być blisko, może naprawdę jestem jak chorągiewka na wietrze? Nigdy nie chciałam być więziona w klatce, znam z autopsji to uczucie, a może sama sobie wmawiam; jakiekolwiek próby naruszenia mojej niezależności zawsze skutkowały tym, że próbowałam się wyrwać jak najszybciej z ramion dziwnych relacji, w które byłam uwikłana; prędzej czy później zaczynam budować wokół siebie mur. A może tak naprawdę nigdy nie miałam w zasięgu wzroku tego, czego naprawdę pragnęłam? Jak zareagowałabym, gdybym na wyciągnięcie ręki miała to, co zawsze uważałam za tak bardzo fascynujące i satysfakcjonujące? Chciałabym znaleźć sposób na poukładanie wszystkiego tego z czym mam problem, jaka to byłaby ulga; chciałabym przestać budować zamki na lodzie pod wpływem lektur; znacie to uczucie, gdy skończycie czytać książkę i to co widzicie wokół siebie jest całkowitym zaprzeczeniem Waszych marzeń? Już chyba dawno nadszedł czas, żeby zejść z obłoków i pozbyć się złudzeń. Usłyszałam już kilka razy, że powinnam obniżyć poprzeczkę i zadowolić się tym, co pcha mi się prosto w ręce, ale tak naprawdę każdy z nas uważa, że zasługuje na to, co najlepsze i nie ma w tym nic dziwnego. Czy kiedykolwiek znajdę odpowiedzi na dręczące mnie pytania?

Ta pora i ten kawałek, który przeszywa mnie do głębi, rozwiązują mi język, miałam nie uzewnętrzniać się w ten sposób na tym blogu, kiedyś tego pożałuję

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty