don't look ahead there's stormy weather

Miałam dzisiaj głupi sen, w którym kolejny raz szłam na bal gimnazjalny (!). To była zdecydowanie najgorsza impreza mojego życia, z której nie mam żadnych dobrych wspomnień; jeżeli chodzi o ówczesne trendy, prym wtedy wiodły suknie z gorsetem... OHYDA! Do tego buty z czubem i wyszukane fryzury z toną lakieru i brokatu, co za koszmar i tandeta, nigdy w życiu nie ubrałabym się w coś takiego ponownie ani nie pozwoliłabym w ten sposób potraktować moich włosów. Nigdy nie przepadałam za imprezami tego typu; nie chodzę na wesela, na które jestem zapraszana, na swoją studniówkę też nie poszłam, byłam za to na innej, która powinna być moją, ale niestety przeciwności losu na to nie pozwoliły. c;

Oglądam "Once upon a time", całkiem niezły, czekam na rozwój akcji. Po burzy komary gryzą jak oszalałe, nie polecam wychodzenia z domu w takie wieczory. A w poniedziałek prawdopodobnie jadę na "The dark knight rises", wreszcie!


A tu kawałek, który odkryłam dzisiaj, lofciam lastfm!

Komentarze

  1. Czemusz to aż tak źle wspominasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak napisałam w poście, między innymi przez te straszne szmaty i buty, które miałam na sobie, naprawdę źle się w nich czułam; nie cierpię też muzyki granej przez te wszystkie orkiestry. zresztą z gimnazjum mam mało przyjemnych wspomnień, masa osób traktowała mnie jak dziwadło i naprawdę dawała mi to odczuć. nie czułam się z byt komfortowo w towarzystwie ludzi, którzy też byli na tym balu, no i największa tragedia- chłopak, w którym się podkochiwałam, nie zwracał na mnie uwagi, a sam zalecał się do mojej kumpeli, która miała wtedy chłopaka i mój były, który męczył mnie żałosnymi smsami. hahaha, ale to były czasy. było jeszcze parę rzeczy, ale nie mogę sobie przypomnieć c;

      Usuń
    2. To ja miałam coś w tym stylu w liceum;D Jak nie należałam do "fajnej" paczki bo nie lubiłam mini albo nie przeklinałam co 5 słowo itp.
      Miałam pare fajnych znajomych i tyle mi wystarczało. Miałam wrażenie, że ludzie którzy w jakiś sposób się wyróżniają są traktowani jak OBCY;D Czułam na sobie wzrok panienek wyperfumowanych, ubranych w suknie przed wfem no, ale wystarczyło jedno mądre zdanie a one nie wiedziały co odpowiedzieć. Taka to inteligencja od nich wiała;) Rozpisałam się hehhe

      Usuń
    3. ja miałam podobnych ludzi w moim drugim liceum c; ja akurat przeklinam i to całkiem sporo (taka ekspresja), ale zdarzało mi się wyróżniać czasami ubiorem, słyszałam często głupkowate komentarze na swój temat, co za żenada c; pewnie, że są traktowani jak obcy, właściwie nie wiem, co jest takiego dziwnego w moim wyglądzie albo moim zachowaniu, ale w każdej placówce edukacyjnej słyszę, że jestem dziwna c;
      haha, no a co miały odpowiedzieć? możliwe, że myślenie sprawia im trudność :D
      u mnie w liceum było/ jest sporo agresorów, kiedyś się zamyśliłam i niechcący lekko potrąciłam jakąś dupę, tak mi oddała z bara, że prawie się wywróciłam ;__; a z tego co słyszałam, z roku na rok jest coraz gorzej, zwłaszcza dziewuchy są koszmarne o;

      Usuń
    4. Dokładnie! Ja to miałam w tyłku, bawił mnie ich niby wywyższający się wzrok. Uwielbiam spodnie z wysokim stanem, pamiętam jak kiedys ubrałam je do białek zwykłej koszulki którą wsadziłam w spodnie, zaczęło się komentowanie "moja mama tak ubrana chodziła"( ...że niby miłam tego nie słyszeć) W sumie to mnie tez bawiły ich mini, idealnie proste włosy i pół metrowe obcasy na 8 godzin w szkole;))

      Usuń
    5. no cóż, trendy ubraniowe niektórych "dziuń" ograniczają się do badziewnych szmatek z masą cekinów i tandetnych nadruków c; haha, ja miałam tak z koszulką z nadrukiem z logo Batmana (faceci nie dawali mi żyć i ciągle darli się "Batman forever" albo rechotali na mój widok), z okularami przeciwsłonecznymi, które wtedy były strasznie ekstrawaganckie (wtedy słyszałam "Lady Gaga!"), nie wspominając o tym, że jako chyba pierwsza zaczęłam nosić nerdy zerówki, wtedy słyszałam głupkowate komentarze na prawie każdym kroku. c;

      no właśnie ja nie wiem, jak można zasuwać tyle godzin w szpilach, dla mnie trzy godziny zasuwania na 14cm obcasach to katorga... taaaaa, a u Ciebie dziewczyny też prostowały włosy w łazienkach i nakładały szpachlę na twarz? u mnie rano nie można było się przepchać do kabin, taki był tłum :D

      Usuń
    6. Hahaha, aż sobie przypomniałam pare ciekawych sytuacji;D Tak brały do swych torebek prostownice, jakieś szczotki czy co to tam było i prostowanko na całego;D Albo błyszczyki, przed każdą lekcją nowa warstwa. O własnie pamiętam jeszcze, że jak jakiś facet docenił ich dekolt, to oczywiście radocha jakby nagrodę nobla otrzymały.
      A najlepszy jeden z lepszych rozmów tych panienek. Miałam koleżankę z innej klasy która bardzo chciała isc na prawo albo inne dobre humanistyczne studia, przykładała się do polskiego itd. czytała lektury bo lubiła. Oczywiście JAK TAK MOŻNA dziwuchy skomentowały to jako dziwactwo i własnie tekstami typu "jak tak można, jakie to głupie, kujon bo czyta lektury"
      Troszkę Ci spamuje ;D

      Usuń
    7. no cóż, gdy ktoś nie potrafi zabłysnąć inteligencją, zazwyczaj stawia na eksponowanie swoich "atutów", ewentualnie głupoty, czasami jedno jest równoznaczne z drugim :D

      ja za lekturami szkolnymi nie przepadałam w liceum, no, z pewnymi wyjątkami, ale czytam inne książki, często też czytałam na przerwach w szkole, co też było szeroko komentowane, jacy ludzie są ograniczeni <3

      haha, spoko :D

      Usuń
    8. Najlepiej ignorować takich ludzi. Może dlatego czasami wychodze na nieśmiała. Jakos nie czuje potrzeby rozmawiania z ludźmi którzy rozumem nie grzeszą i muszą szczycić się tym w dodatku.

      Usuń
    9. pewnie, że tak, po co usiłować porozmawiać z kimś, kto nie ma nic ciekawego do powiedzenia? jest wielu innych ludzi naokoło, z którymi można podyskutować na interesujące tematy. ;)

      Usuń
  2. też lubię last fm za to że odkrywa przede mną kawałki o których istnieniu nigdy bym sie nie dowiedziala <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty