call it what you want

Zaczynają się bezsenne noce, kiedy leżąc w łóżku i usiłując zasnąć, mimowolnie układam w głowie scenariusze, które nigdy się nie ziszczą, co kończy się przewracaniem z boku na bok, szukaniem wygodniejszej pozycji, siedzeniem na parapecie i paleniu w zamyśleniu papierosów oraz wstawaniem o drugiej po południu. Coraz częściej wydaje mi się, że noc jest zbyt intrygująca, żeby spać i jak widać z powodzeniem odrywa mnie od zapadnięcia w sen. Którejś nocy wyjdę z domu, znajdę odpowiednie miejsce, będę nasłuchiwać wszystkiego dookoła i obserwować niebo do świtu; od razu przypominają się stare czasy, prawda?

Komentarze

  1. Z ciekawości zapytam,bo już nie mogę się powstrzymać hahaaha ile tatuaży posiadasz i co oznaczają?;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, na razie jeden, bo na urodziny mam zamiar zrobić kolejny, mój Uroboros wygląda tak: http://wd3.photoblog.pl/np2/201205/4C/124217592.jpg jeżeli chodzi o znaczenie, ten cytat najlepiej to wyjaśni:
      - Oto - powiedział elf - pradawny wąż Uroboros. Uroboros symbolizuje nieskończoność i sam jest nieskończonością. Jest wiecznym odchodzeniem i wiecznym powracaniem. Jest czymś, co nie ma ani początku, ani końca.
      - Czas jest jak pradawny Uroboros. Czas to upływające chwile, ziarenka piasku przesypujące się w klepsydrze. Czas to momenty i zdarzenia, którymi tak chętnie próbujemy go mierzyć. Ale pradawny Uroboros przypomina nam, że w każdym momencie, w każdej chwili, w każdym zdarzeniu kryją się przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. W każdej chwili kryje się wieczność. Każde odejście jest zarazem powrotem, każde pożegnanie powitaniem, każdy powrót rozstaniem. Wszystko jest jednocześnie początkiem i końcem.

      zrobiłam ten tatuaż między innymi po to, by uczcić moje uwielbienie dla Sapkowskiego i jego serii o wiedźminie (stamtąd ten cytat pochodzi), ale ma też osobiste znaczenie dla mnie, które też zawiera się w wyżej podanym cytacie c;

      Usuń
  2. mam pytanko;l&m czy westy z tą kulką są lepsze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiedziałam, że westy z kulką są na rynku o; nie wiem czy są lepsze, bo nie paliłam, ale l&m są OMNONOMNOM, zresztą sam/ sama się przekonaj ;)

      Usuń
    2. ja, jako ten żałosny typ osób, które tak bardzo zwracają uwagę na takie sprawy stawiałam na Lucky Stricke klik, bo to Lucky Strike'i, gdzie by tam na jakieś Westy, jak pykac, to kultowe! a później spróbowałam Westów... nie ma porównania, są najlepsze ze wszystkich klikających na rynku i trzeba wyprzeć z umysłu odwieczne skojarzenie Westy = drechy

      Usuń
    3. ja LS zapaliłam raz, jakieś zwykluchy, ale mi nie smakowały :C bożeboże, Laura, jestes takim hipsterem i lecisz na markę! shame on you! nigdy nie miałam takiego skojarzenia, że Westy= drechy; jako siedemnastka namiętnie je paliłam z moim byłym, haha
      trzeba w takim razie spróbować tych weścików klikających :C

      Usuń
  3. Ola ,jaka ksiażka jest dla ciebie taką prawdziwą perełką ,diamentem spośród innych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko powiedzieć, bo jest tyle książek, które uwielbiam! z pewnością należą do nich te o Harry'm Potterze, Sapkowskiego, Musierowicz, "Dracula" Stokera, książki Marqueza i jeszcze dzieła innych pisarzy, do których co roku wracam i czuję, że taką perełką okaże się też twórczość Edgara Allana Poe, którego mam zamiar w niedługim czasie upolować (przeczytałam kilka jego wierszy i czuję, że to jest TO)

      Usuń

Prześlij komentarz