waiting for my time to come

Nie cierpię tych upałów, musiałam dzisiaj pojechać do Nowej Soli i po powrocie myślałam, że zemrę, mam ochotę na zimnego Desperadosa. Dzisiaj utwierdziłam się w przekonaniu, że mam słabość do fioletowej bielizny, a w ogóle to niedawno na rynku pojawiła się pewna książka, którą muszę mieć, ale do diabła, dlaczego książki są teraz takie drogie? ;c

+ jestem złym człowiekiem, co w tym akurat przypadku może być równoznaczne z byciem rozgoryczoną


Komentarze

  1. widziałam na blogu laury ze kupowalas vansy przez neta... byłabym wdzięczna jakbyś podała z jakiej strony bo jak głupia szukam od jakiegoś miesiąca i nigdzie nie ma ery granatowych 40...tragedia.
    fajne zdjęcia, pozdrawiam;d

    OdpowiedzUsuń
  2. http://ebuty.pl/ proszę ;) a szukałaś na eastend.pl, selectshop.pl czy adrenalinasklep.pl?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, są tylko jest kurde rozmiarowka 41 wzwyz:( jak to z tym jest ?

      Usuń
    2. no właśnie kiszka, zauważyłam, że teraz jest straszny bum na vansy, w jednym sklepie internetowym wykupiona została większość rozmiarów nowych modeli w pół godziny i nie ma w tym odrobiny przesady. na adrenalinasklep.pl uzupełnienie rozmiarów (granatowe, czarne i czerwone) ma być w okolicach połowy lipca, więc obczajaj jakby co, ewentualnie zapisz się do newslettera. możesz też spróbować na jakiejś zagranicznej stronie, ale w sumie nie wiem czy się opłaca c; w heavy duty też czasami są.

      Usuń
  3. Olu to dopiero początek upalnych dni !!! :D najgorzej z zg wracać x|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIC MI NIE MÓW, ja po pięciu minutach przebywania na dworze rozpuszczam się, przydałby się jakiś deszczyk <3 no, i znosić tych śmierdzących ludzi, FUJKA

      Usuń
  4. ojj, też ubolewam nieraz nad ceną książek :(. mam kilku ulubionych autorów i chciałabym zebrać wszystkie ich książki.. ale w międzyczasie przybywają nowi ulubieni autorzy i lista się poszerza i poszerza cóż... a przecież są też inne wydatki..

    dzisiejszy upał był jakiś nie z tej ziemi, ale może to ja jeszcze się nie przyzwyczaiłam do takich temperatur, i jak zwykle przesadzam :D. w każdym bądź razie 5 minut poza domem wystarczyło mi, żebym z przerażeniem pomyślała, że chyba będę miała dzisiaj pierwszy w życiu atak epilepsji bądź atak serca [4 mocne kawy 'siekiery' przed wyjściem, co by ożyć po bezsennej nocy] brrr.. Na szczęście przetrwałam[cud!-nienawidzę upałów..], chociaż czmychałam po mieście skacząc z cienia w cień niczym szpieg z krainy deszczowców :). A z jaką niebywałą szybkością ;d ale ten cały wysiłek po to tylko, żeby jak najszybciej się ze wszystkim uporać i wrócić do chłodnego domu. Nie obraziłabym się wcale, gdyby jakimś cudem w mojej łazience pojawiła się wanna z chłodną wodą, ale życie nie jest aż tak kolorowe-musiałam zadowolić się prysznicem ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to, ja mam to szczęście, że z książek Sapkowskiego brakuje mi tylko jednej książki, a to jest mój mistrz <3 daj spokój, to jest jakiś dramat, czaję się na dzieła Poe i nowej książki Ziemiańskiego, i jeszcze kilka innych, no i skąd wziąć na to pieniądze? c;

      mi też wystarczy pięć minut, żeby mieć dość, a jeszcze przez te upały ciągle boli mnie głowa c; wychodzenie w taką pogodę to męka, a na uczelnię to już w ogóle i jeszcze jazda pksami, fuj c; nie dałabym rady wypić kawy w taki upał, nie mam w zwyczaju w ogóle jej pijać, no chyba, że szykuje mi się całodzienne i całonocne dziobańsko. zimny prysznic po powrocie do domu to najlepsze, co może być! <3

      Usuń
    2. mój mistrz to Fernando Pessoa, a że ma jedną naprawdę dobrą książkę[z podkreśleniem na jedną ;)-notabene polecam-'Księga Niepokoju'-ale tylko tą obszerniejszą wersję z kolorową okładką] to ją posiadam, i nie mam problemu z kolekcjonowaniem reszty, bo po prostu nie ma co już zbierać, ale z kolei pod tym względem problemu przysparza mi mój drugi mistrz-Henry Miller[chociaż może i sa u mnie na równi.. :D], kiedyś miałam w swojej kolekcji połowe jego książek, niestety, głupia byłam i pożyczyłam kilku osobom, a one innym itakdalej, niestety, nie wróciły już do mnie, eh, nie cierpię czegoś takiego.. :c

      zgadzam się w 100pro co do męki i jazdy -u mnie mpkami yhhh, a jeszcze jak wyślą w miasto bana który ani okien otwieranych nie ma ani klimy, to nie ma opcji, żeby przejechać więcej niż 2 przystanki..
      ja ogólnie nie pijam kawy[kolejne uczulenie <3], ale czasami niestety muszę, szczególnie po zarwanej nocy przez naukę[jak kiedyś mnie ona dobije, to wcale się nie zdziwię ;)] a później caly dzień po takich siekierach chodzę i się trzęsę haha, zimny prysznic jak najbardziej, ale wanną z zimną bym absolutnie nie pogardziła ;d

      Usuń
    3. nie słyszałam nawet o tych pisarzach, ale myślę, że kiedyś dorwę się do ich książek. ;) ja mam absolutną słabość do fantasy, HP, Musierowicz i Marqueza :D na szczęście moje książki zawsze do mnie wracają, pilnuję, co kto ma i upominam się o swoje; zresztą nie lubię pożyczać książek, tylko tym osobom, które darzę naprawdę dużą sympatią, dzielenie się swoimi książkami z ludźmi, których nie lubię uważam za wielką profanację. c;

      tak + śmierdzący ludzie i stare baby, które uważają, że wszystko im się należy, ewentualnie smarki puszczające Peję z telefonu. c; na moim kierunku akurat nie mam zapieprzu z nauką, no ale w czasie sesji trzeba trochę przysiąść (podczas egzaminów zimowych pierwszy raz w życiu przyłożyłam się do nauki). ja niedawno wzięłam kolejny zimny prysznic- czułam się jak nowo narodzona :D

      Usuń
    4. a polecam, bardzo nawet :). do Marqueza przekonać się nie mogę do tej pory, próbowałam kilka razy, głównie dlatego, że polecał mi go tata-a zawsze jakoś pasowały mi książki polecane przez niego, dlatego sięgnęłam też po książki tego autora. no i sięgnęłam..... raz, drugi, trzeci, właściwie sięgałam po nie pierdylion razy i zawsze z takim samym efektem-po prostu nie mogę! :D ale może kiedyś, czasami tak mam, że muszę do pewnych rzeczy.. dojrzeć? ;)
      Fantasy też lubię, ale nigdy się nie zainteresowałam na serio, chyba, że jakaś mi w łapki wpadnie przypadkiem o takiej tematyce, to przeczytam. HP wielbię, zawsze już będzie mi się kojarzył z dzieciństwem, a Musierowicz nie czytałam, ale dobrze, że mi przypomniałaś, bo zbieram się i zbieram ehh
      ja już nie porzyczam, ostatnią ksiązkę jakąs porzyczyłam, to mojej przyjaciółce i ona tą ksiązkę pożyczyłą koledze a on z kolei swojej mamie, dopominam się o nią już pół roku, niestety, z marnym efektem.

      fuj, staruszki śmierdzące moczem i naftaliną, albo ryczące jak syrena bachory[nie wiem czy lubisz, jak coś wybacz, ja osobiście mam awersję na widok dzieci], smarki puszczające Peje, to jeszcze luz, wystarczy założyć swoje słuchawki, włączyć ulubiona muzykę i ma się ich z bani, czego nie można powiedzieć właśnie o niektórych ryczących bachorach, czasami tak wyją, że słuchawki nie pomagają :c
      niestety, nie mogę powiedzieć tego o swoim kierunki-prawo... zapieprz jak talala, a Ty na czym jesteś?
      przede mną całaaaa noc nauki, znowu <3

      Usuń
    5. Marqueza dość ciężko się czyta i można się pogubić, uważam, że "Sto lat samotności" jest dość ciężkie do ogarnięcia, bo przewija się tam masa osób, ale w dalszym ciągu jestem zdania, że książka wspaniała <3 pewnie, że trzeba dojrzeć, ja mam w planach w te wakacje przeczytać "Władcę pierścieni", za smarkuli przeczytałam dwa pierwsze tomy i nie mogłam dobrnąć do trzeciego, pogubiłam się w tych wszystkich nazwach geograficznych, co bardzo mnie zniechęciło.
      ja czytam fantasy głównie, polecam gorąco Sapkowskiego. ;) oooo, ja jestem maniaczką HP, nawet nie jestem w stanie opisac, jak wielkie emocje we mnie budzi :D co roku czytam wszystkie tomy od nowa. :D staruszki są straszne, bachorów nie cierpię z całego serca, no, z kilkoma wyjątkami, ale tak ogólnie to ciężko mi je znieść i na nie patrzeć. c; pamiętam, że gdy oglądałam "ALly McBeal" strasznie chciałam pójść na prawo :D jesteś zadowolona z tego kierunku? ja studiuję animację kultury, bardzo przyszłościowy kierunek! ;d

      Usuń
    6. i trzymam kciuki, cobyś dała radę z nauką ;>

      Usuń
    7. Nawet mam tą książkę, pewnie dam jej jeszcze kiedyś szansę, ale... jeszcze nie teraz ;). 'Władca pierścieni' hmm.. kiedyś przeczytałam jeden tom, ale to właśnie też za czasów kiedy byłam małym smrodem :DDD tata mnie namówił, jak widać niewystarczająco skoro swoją przygodę skończyłam na jednym tomie, ale teraz z chęcią bym się do tych tomów ponownie zabrała, dzięki za przypomnienie! :)
      Jak polecasz Sapkowskiego, to już ląduje na mojej liście 'interesujących autorów, których książki muszę dorwać za wszelką cenę' :D. ejej z HP mam dokładnie tak samo! pamiętam jak miesiąc przed maturą zamiast się pilnie uczyć ja.. przeczytałam wszystkie tomu HP haha, matka dostawała nerwicy widząc mnie z tymi książkami :D.
      wcale nie jestem zadowolona, to nie mój wybór, moje plany na przyszłość mają strasznie duży przestrzał i są różnorodne, ale na razie chce zrobić coś konkretnego, wiesz żeby zadowolić rodzinę ehh no i mieć jakieś tam studia, bo mimo wszystko prawnikiem być nie zamierzam chociaż mam możliwości[chociaż może kiedyś mi sie odmieni, kto wie?], no i chcę teraz poznać ciekawych ludzi takie tam, mam nadzieję, że w przyszłości nie zabraknie mi energii na realizację moim planów i marzeń w jednym :). Ej animacja kultury musi być miliard razy ciekawsza niż prawo :c niestety jako osoba szybko nudzaca się wszystkim, mam już prawa kompletnie powyżej uszu, jednym słowem N-U-D-A, dodam, że śmiertelna... a jak mam się jeszcze uczyć przedmiotów powiązanych z prawem w minimalny sposób np. ekonomi, to już w ogóle katorga. nienawidzę ekonomi, a cisną z niej u mnie bardziej niz z prawa rzymskiego, absurd...

      Usuń
    8. haha, nie ma za co :D moi rodzice nie lubią fantasy, ojciec czyta wojenne, a matka różnie, kiedyś czytała harlequiny, haha :D
      Sapkowski jest genialny, moim zdaniem jego świat fantasy jest IDEALNY, klimat, postacie, wszystko ;) no i jeszcze ma rewelacyjne poczucie humoru, świetnie pisze o seksie i miłości, między innymi jego twórczość zainspirowała mnie do zrobienia sobie tatuażu :D przed maturą akurat nie czytałam HP, ale pamiętam, że kiedyś nauczycielka matematyki wezwała moją matkę do szkoły, bo zamiast zrobić zadanie domowe, utonęłam w "Czarze ognia" i czytałam całą noc c; no właśnie często słyszałam, że prawo jest dość nudne, ale przynajmniej można dostać dobrze opłacalną pracę, chociaż w tym kraju nic nie wiadomo c;
      w tym semestrze animacja nie jest ciekawa, wszystkie przedmioty zlewają się w jedno, myślałam, że to coś podobnego do kulturoznawstwa (chciałam strasznie pójść na ten kierunek do Wrocławia albo Poznania, no ale nie mogłam sobie pozwolić) i zadowoliłam się studiami na pobliskim uniwersytecie, animacja kultury to jedna ze specjalizacji pedagogiki, a ja dzieci nie cierpię :C

      Usuń
  5. jesteś złą kobietą ?? :P ja nie narzekam bo w zimie narzekałem że jest zimno i chcę lato ;P już wolę 40' niż śnieg i -10 :P . co nie zmienia faktu że jest przesadnie duszno :P . żyj nadzieją że kiedyś wszyscy będą wiedzieć do czego służy woda :P
    T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiesz jak bardzo jestem zła c; ja wolę jednak mróz albo no nie wiem, dwadzieścia stopni, ale nie trzydzieści ==' nadzieja matką głupich, wierzysz w to, że kiedyś wszyscy ludzie w Polsce będą dbali o higienę? :C

      Usuń
  6. niesety nie doczekamy tych pięknych czasów :P . Chyba aż taka zła nie jestes ;>
    T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, czasami trzeba być realistą c; nie staram się być zła dla czystej przyjemności, zła jestem wtedy, gdy ktoś naprawdę zalezie mi za skórę, wtedy wpadam w furię c;

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty