Le fabuleux destin d'Amélie Poulain

Obejrzałam po raz kolejny "Amelię"; ten film zdecydowanie należy do grupy moich ulubionych, tych, które nigdy mi się nie znudzą, wzruszają za każdym razem i do tych, w których za każdym razem dostrzega się nowe szczegóły. Tymczasem chyba zacznę chyba przygotowywać się do wyjścia








                             

Komentarze

  1. uwielbiam wracać do tego filmu, chciałabym tam mieszkać, żyć gdzie ona, mieć kiedyś takie życie. w wolnej chwili znowu sobie zapuszczę, tylko cholera, kiedy ja znajdę jakąś dłuższą wolną chwile, kiedy będę mogła na spokojnie obejrzeć film bez gryzących mnie wyrzutów sumnienia-że cholera, ale powinnam się własnie uczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście zdajesz sobie sprawę, że w filmie cała scenografia jest poprawiona cyfrowo i dlatego tak ładnie wygląda? ;> oczywiście nie zmienia to faktu, że i tak chciałabym pojechać do Paryża i mieszkać tam, gdzie Amelia :D myślę, że znajdziesz ten czas w wakacje :D

      Usuń
  2. jasne, że zdaję, ale i tak właśnie tam chciałabym żyć, nie w realnym świecie, tylko właśnie w tym filmie ;) o pewnie, mam takie same marzenia, może kiedyś się spełnią? :) chociaż z drugiej strony bardzo chciałabym mieszkać we Włoszech/na jakiejś wyspie/w jakimś kraju skandynawskim/Ameryce południowej i oesu... długo by wymieniać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ciepła atmosfera, uwielbiam mieszkanie Amelii <3 ja chciałabym zwiedzić wiele miejsc, marzy mi się kiedyś wyjazd do Rumunii :D

      Usuń
    2. oj też, i jeszcze wschodnia Rosja mi się marzy, tylko cholera...niebezpiecznie ;)

      Usuń
    3. chciałabym Rosję zobaczyć i złamać stereotypy o niej panujące D;

      Usuń
  3. Tego filmu chyba się nie da zapomnieć. Coś innego w dzisiejszym świecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że się nie da zapomnieć, jest zbyt piękny

      Usuń
  4. Uwielbiam, mogłabym oglądać i oglądać..

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty